Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty

19 wrz 2013

FLOSLEK Anti-Aging kuracja hialuronowa. Kremy na dzień i na noc.

Cześć Dziewczyny!
Dzisiaj chciałam napisaś slów kilka o zgranym duecie od FLOSLEK.
Krem na dzień z SPF15, oraz krem na noc (znajdziecie tam składy kremów) towarzyszą mi już od dłuższego czasu. 
Ten drugi już dobija dna, więc czas na kilka słów na ich temat.
Seria Anti-Aging jest przeznaczona dla kobiet 35+, oraz do skóry dojrzałej.
Ja ze swoją sucha skórą i wiekiem odpowiednim do zaleceń (tak, tak - 35 latek stuknie mi w listopadzie ) z chęcią zabrałam się do używania owych specyfików.
Zapakowane w kartoniku kryją się eleganckie czerwone słoiczki ze srebrno-białymi nakrętkami.



Oba kremy mają bardzo zbliżone do siebie zapachy.
Ten na dzień wydaje się być jednak bardziej treściwy. Na noc delikatniejszy, dużo lżejszy. Widać to już po konsystencji.


Z racji tego, że krem przeznaczony do pielęgnacji dziennej jest gęstszy mniej go ubywa niż tego na noc. 
Ten pierwszy troszkę trudniej rozsmarować, drugi jest bardziej "mokry", dlatego szybciej się wchłania i więcej nakładałam go na buzię, czego oczywistym skutkiem jest mniejsza ilość drugiego w opakowaniu :)


Krem na dzień.
 " Krem pobudza proces odnowy komórkowej, poprawia wygląd, koloryt i kondycję skóry. Skóra gładka, jędrna, miękka i aksamitna w dotyku, o promiennym blasku i młodszym wyglądzie."
Jak pisałam już wyżej, jest bardziej treściwy. Konsystencją przypomina krem tłusty , nie jest jednak taki. Po jego użyciu skóra zdecydowanie zyskuje miękkość i promienność. Nawliża skórę, ale nie jest to niestety efekt w moim wypadku długotrwały - ja jednak jestem wielkim sucharem, więc mnie mało co w tej kwestii zadowala w stu procentach:(
Zapach ulatnia się szybko, krem nadaje się pod makijaż. Warto wspomnieć o filtrze SPF15, który powinien być wystarczający w okresie jesienno-zimowym.

Krem na noc.
"Krem widocznie wygładza skórę, zmniejsza ilość płytkich zmarszczek i głębokość utrwalonych. Drobnocząsteczkowy kwas hialuronowy natychmiast wypełnia zmarszczki i bruzdy. 

Skóra odzyskuje blask oraz jednolity i naturalny koloryt. Jest elastyczna, sprężysta i miękka w dotyku."

 Wchłania się błyskawicznie. Moja skóra go wręcz pije. Zapach taki sam jak u poprzednika, równie szybko sie ulatnia. Skóra robi sie baaardzo przyjemna w dotyku. Każdego ranka po jego użyciu mam ładną, ukojoną, rozjaśnioną cerę. Wyglądam na wypoczętą. 
Duet ten sprawdza sie u mnie idealnie!
Co prawda nie zauważyłam by moje półtora zmarszczki na czole zniknęło, jednak to jak moja skóra zachowuje sie przy stosowaniu tych specyfików bardzo mi sie podoba.
Nic mnie nie zapchało, nie uczuliło. Nie mam żadnych suchych skórek - a czasami mi się pojawiały.
Skóra wydaje sie byc bardziej jędrna i delikatnie napięta.
Szczerze mówiąc, mimo nie do końca zadowalającego nawilżenia w kremie na dzień, jestem z tego duetu ogromnie zadowolona. Jestem przekonana, że zrobię sobie małe ich zapasy wyjeżdżając z kraju.
Miałyście z nimi do czynienia, czy jeszcze nie używacie kremów przeciwzmarszczkowych?
Pozdrawiam, Jolka.


3 sty 2013

Fitomed Mój krem nr.1

Cześć Dziewczyny!
Dzisiaj o kremie do cery suchej i mieszanej Fitomed - Mój krem nr.1.


Od producenta :
"Krem nr 1 jest polecany do cery suchej, zniszczonej oraz suchej i dojrzałej. Można go stosować do pielęgnacji całej, twarzy w tym okolic oczu oraz do szyi, dekoltu i dłoni. Można go stosować zarówno na dzień jak i na noc, w zależności od indywidualnych potrzeb.
Zawiera najlepsze składniki kosmetyki naturalnej o małym stopniu przetworzenia, są to:
hydrolat różany,
olej z kiełków pszenicy,
masło kakaowe,
Kremobaza Fitomed,
woda mineralna."

Krem ma bardzo przyjemnej, masełkowatą konsystnecję.



Specyfik rozsmarowuje się bardzo łatwo, ale troszkę czasu mija do całkowitego wchłonięcia. Przez chwilę na twarzy pozostaje taka jakby mokra warstewka. Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim;)
Nie widać na twarzy, że jest to tłusty krem, nie świecę się po nim jak kiedyś po innych tłuściochach, ale buźka wygląda na rozświetloną;)
Moja sucha, ściągnięta skóra jest ukojona, przez co już mnie nie swędzi, natychmiast robi się mięciutka.
Używałam go głównie na noc, również pod oczy.Wiele kremów pod oczy wyrzucałam, lub oddawałam, bo mnie podrażniały lub szczypały, ten spisywał się naprawdę bardzo dobrze.
Skóra przy jego stosowaniu była zdecydowanie bardziej nawodniona i wygładzona.
W zimne dni używałam go również na dzień. Doskonale chronił buzię przed mrozem.
Zapach dla mnie jest bardzo przyjemny, czuję tutaj chyba pszenicę;) Ulatnia się po około 10 minutach.

Jedynym minusem może być krótki termin do użycia po otwarciu, bo tylko 3 miesiące.
Jednak dzięki temu, że możemy używać go pod oczy, na dekolt i do rąk udało mi się go bez problemu w tym czasie wykończyć;)

Dla zainteresowanych skład INCI:
Rose (Rosa damascena) Destillate (Rosa centifolia), Oleum kakao, Aqua, Triticum Vulgare, Kremobaza Fitomed (Trilaureth-4-Phosphate, Polyacrylacocoate, Glicerine, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Propylen Caprylic/Caprylic Triglyceride, D-Panthenol, C13-14 Isoparaffin, Sodium Hyaluronate, Phenethyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Laureth-7).

Cena kremu to około 27zł. Moim zdaniem za polski kosmetyk nie testowany na czworonogach zdecydowanie warto tyle zapłacić. Zwłaszcza, że jest "wielozadaniowy",
bardzo dobrze nawilża, wygładza skórę i nie zapycha.

Czy miałyście do czynienia z tym kremem?
Jakie Wy kosmetyki od Fitomed polecacie??

Pozdrawiam, Jolka.


14 sie 2012

Colway - regenerujący krem na noc z naturalnym kolagenem.

Witajcie!
Dzisiaj o kremie marki COLWAY, który otrzymałam dzięki współpracy z portalem Uroda i Zdrowie
Pełnowartościowe opakowanie kremu wygląda tak ( Źródło )

Portal przysłał do mnie taką samą zawartość kremu, ale w opakowaniach zastępczych;)

Od producenta:
Specjalny Krem na Noc z serii Natural Collagen, o intensywnym działaniu przeciwzmarszczkowym. Szczególnie polecany jest podczas kuracji kolagenowej.
Znosi napięcie skóry spowodowane powstaniem filmu kolagenowego. Zwiększa skuteczność kuracji oraz uzupełnia działanie samego kolagenu. Pobudza proces produkcji składników skóry korzystnie wpływających na jej jędrność i elastyczność. Skutecznie likwiduje drobne zmarszczki, a głębokie spłyca. Intensywnie nawilża i regeneruje skórę. Przyspiesza proces odnowy naskórka, dzięki czemu czyni skórę niepowtarzalnie gładką i jedwabistą w dotyku.

Substancje aktywne:
Matrixyl (Prokolagen) – pobudza procesy odnowy, skutecznie zmniejsza zmarszczki
Kolagen – głęboko i intensywnie regeneruje
Aloes (Aloe Barbadensis) – nawilża, łagodzi
Noni (Morinda citrifolia) – odżywia, witalizuje
Melisa (Melissa officinalis) – oczyszcza

Zalecenia:
Stosować, jako krem na noc w połączeniu z kuracją kolagenową.
W kremie na noc – tak dobrano proporcje składników, by można było stosować go z wyśmienitym efektem, także pod oczy.

Co ja myślę o kremie?

Krem jest w kolorze białym.
Jeżeli chodzi o zapach, to jest dość delikatny, typowo "kremowy". Po nałożeniu na buźkę, w miarę szybko się ulatnia. Myślę, że jest na tyle przyjemny, że nikomu nie będzie przeszkadzał.
Konsystencja kremu nie jest ciężka. Dość łatwo się rozsmarowuje, ale czuć, że krem jest bogatszy, często spotykane zjawisko przy kremach na noc, gdy są nieco gęściejsze.

Po nałożeniu go na twarz, zostawia przez około 20-30 minut troszkę tłustą(?) powłokę. Nie taką jak kremy tłuste, czy półtłuste, ale coś w ten deseń. Powłoczka ta, po tym czasie samoistnie znika - wchłania się.
Skóra od razu robi się gładsza, wyraźnie nawilżona.
Dotykając mojej twarzy po nałożeniu tego kremu, nie mogę uwierzyć jak gładka ona jest. Nie czuć żadnych grudek, małych zmarszczek, nic. Uczucie to nadal towarzyszy mi rano.

Rano skóra wygląda na wypoczętą i zdrową. Cera jest zdecydowanie nawilżona i wygląda zdrowo. Wyraźnie czuję, że skóra jest bardziej jędrna. Moje "małe" zmarszczki stały się jeszcze płytsze;)
Ciekawe jakie efekty byłyby przy kuracji z kolagenem, bo ten krem razem z nim powinno się stosować.
Co ważne, używałam go również pod oczy i tam delikatnie napiął skórę. Nawet gdy spałam źle, lub krócej niż zawsze, okolica oczu prezentowała się ładnie.

Krem nie zapchał mnie, nie pojawiły się nowe zaskórniki i co dla mnie najważniejsze nie uczulił. Mogę nawet napisać, że gdy miałam jakiś problem z buźką łagodził zmiany. Dlatego głównie zgłosiłam się do testów, bo słyszałam, że kremy te mogą pomagać w alergiach/uczuleniach.

Jestem zdecydowanie na tak, niestety nie pozwolę sobie raczej na pełną kurację, ze względu na wysoką jak dla mnie cenę;(
Za sam krem trzeba zapłacić około 197 zł, nie wliczając w to kolagenu i kuracji na dzień;(
Z drugiej strony gdybym chociaż mogła gdzieś dostać próbki, żebym miała pewność, że mnie reszta nie uczuli, to może bym się skusiła. Tym bardziej, ze robią fajne promocje czasami na całe zestawy.
Jeśli jednak kiedyś wygram w totka z pewnością bez wahania zafunduję sobie cały zestaw;)

Dla zainteresowanych skład wg INCI:

Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, PPG-3 Benzyl Ether Myristate, Isopropyl Myristate, Isostearyl Neopentanoate, Sucrose Stearate, Glycol Stearate SE, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Hydrogenated Polydecene, Propylene Glycol, Ceteareth-25, Collagen, Glycine Soja (Soybean) Oil Unsaponifiables, D-Panthenol, Aloes (Aloe Barbadensis) Extract, Balm Mint (Melissa Officinalis) Extract, Palmitoyl Oligopeptide, Palmitoyl Tetrapeptide-7, Elastin, Caprylyl Glycol, Lactic Acid, Acrylates/C 10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Polysorbate-20, Butylene Glycol, Carbomer, DMDM Hydantoin, Triethanoloamine, Iodopropynyl Butylcarbamate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben, Parfum, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Limonene.

Miałyście do czynienia z tym kremem, lub z innym produktami z kolagenem? Jakie są wasze wrażenia?
Pozdrawiam, Jolka

6 lis 2011

Małe zakupy... Nowe kremy Soraya + lakier Vollare

Witam!
Dzisiaj chciałam Wam pokazać moje dzisiejsze nabytki..Przeciwzmarszczkowy Krem na dzień 30+, oraz Nawilżajacy krem na noc 30+. Seria intensywna ochrona skóry wrażliwej. Oba kremy mają naturalna formułę w 94%. Dzisiaj zaczynam testowanie, za jakiś czas dam Wam znać;)
Opakowanie to przyjemne dla oka słoiczki ze srebrnymi zakrętkami, oraz łyżeczkami do nakładania kremu...
Ciekawe czy któraś z Was ma już wyrobione jakieś zdanie na ich temat, z tego co poczytałam na necie jest to nowość..
Kolejna rzecz to nowość z serii Vollare. lakier nr 22. Kolor beżowy z różową poświatą... Ogromna buteleczka, bo aż 16 ml. post z nim w roli głównej już niebawem..

Pozdrawiam!!