Dzisiejsza baza to żelowy lakier z Avon Mauvelous. Nie wiem jak to możliwe, że jeszcze o nim nie pisałam...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maybelline. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maybelline. Pokaż wszystkie posty
28 sty 2016
9 mar 2014
Maybelline 130 Rose Poudre + Barry M 352 Pink Sapphire Glitter = spring manicure!
Cześć!
Nie wiem jak jet u Was, ale u mnie dzisiaj 17 stopni i słonko od rana. Drzwi na ogród otwarte cały boży dzień. Wiosno witaj!
W tak cudny dzień zachciało mi się jasnego, świeżego mani. Z dodatkiem błyskotek oczywiście.
Postawiłam na Maybelline 130 Rose Poudre.
Nie wiem jak jet u Was, ale u mnie dzisiaj 17 stopni i słonko od rana. Drzwi na ogród otwarte cały boży dzień. Wiosno witaj!
W tak cudny dzień zachciało mi się jasnego, świeżego mani. Z dodatkiem błyskotek oczywiście.
Postawiłam na Maybelline 130 Rose Poudre.
21 kwi 2013
Czas przypomnieć sobie french'a.
Cześć Dziewczyny!
Dzisiaj stanęłam przy mojej lakierowej półce i stwierdziłam że mam za dużo lakierów do frencha.
Kiedyś dosyć często takie paznokcie nosiłam, potem zaczął u mnie dominować kolor.
Lubię jednak te wszystkie mleczne lakiery, które na paznokciu wyglądają zdrowo, dlatego postanowiłam częściej malować paznokcie nimi, żeby się nie zmarnowały.
Niestety moje zdolności uciekły w pole;(
O ile na żywo paznokcie nie wyglądają źle, to aparat z ustawieniem macro wyłapał tutaj istne falbanki ;)
Do tego mani do końcówek użyłam Nails Inc. Floral Street i na całą płytkę Maybelline mini colorama nr.70 ballerina.
Bardzo lubię, jak ten drugi wygląda na płytce. Daje efekt podobny do odżywki eveline 8w1.
Postanowienie jest, mam nadzieję, że w nim troszkę wytrzymam.
Jak Wy się zapatrujecie na frencha, lub na malowanie paznokci, delikatnymi, mlecznymi kolorami??
Pozdrawiam Was, buziaki!
9 maj 2012
Maybelline Volume Express Lift-Up Mascara
Witajcie!
Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam tusz do rzęs, który otrzymałam dzięki uprzejmości sklepu internetowego WIZAŻ 24
Maybelline Volume Express Lift-Up Mascara, uff, co za dłuuuga nazwa;)
Ładne, estetyczne opakowanie w kolorze czarnym z różowymi napisami może przyciągnąć oko;)
Szczoteczka troszeczkę wygięta, z tradycyjnego "włosia". Ja akurat lubię szczoteczki o innym kształcie niż zwykły prosty, zawsze daje to więcej możliwości manewrowania;)
Producent obiecuje:
3 x grubsze rzęsy, maksymalnie uniesione.
Co ja o nim myślę?
Zacznijmy może od tego jakie są moje rzęsy.
Otóż są one zwykłe;) Haha;)Nie są gęste, nie są długie, ale też nie są zbyt krótkie. Zdecydowanie są proste! Dzięki Bogu podatne na "układanie". Wydaje mi się, że naturalnie tworzą się w takie trójkąciki, są jakby naturalnie posklejane u góry i nic tego nie zmienia, ani rozczesywanie, ani tuszowanie;( Ale ja swoje rzęsy lubie;)
Tak wyglądają one naked:
Tak jak pisałam wyżej, nic specjalnego;(
Na zdjęciu poniżej widzicie jedna warstwę tuszu. Dodać muszę, ze na początku tusz był dosyć "mokry". Troszkę czasu upłynęło, do czasu gdy zaczął on na rzęsach zostawać..
Tu już widocznie widać, że rzęsy zostały "podniesione" i podkręcone. Rzęsy mają też już kolor mocno czarny, bo taki własnie jest ten tusz. Często maluję je tylko raz, bo taki efekt zdefiniowanych rzęs bardzo mi się podoba;) Warto dodać, że szczoteczka fajnie dociera do rzęs w kącikach i ślicznie je podkreśla;)
Tutaj już są warstwy dwie:
Efekt podkręconych rzęs jest już dużo wyraźniejszy, nie są one dodatkowo posklejane, nie ma na nich grudek.
Czy są 3 x grubsze? Raczej nie;)
Tusz trzyma się cały dzień, nie osypuje się, ale nie wiem jak będzie pod koniec opakowania, bo czytałam, ze może się to zdarzyć;(
Mi tusz bardzo przypadł do gustu na co dzień.
Z pewnością nie ma tu co liczyć na spektakularny, teatralny wręcz efekt, ale na ładnie podkreślone, ciemniejsze i podkręcone rzęsy;)
Wielki plus za nie tworzenie pandy pod oczkami;)
Tutaj dla porównania wszystkie zdjęcia koło siebie;)
Według mnie widać znaczna różnicę, co Wy myślicie? Podoba Wam się efekt jaki daje?
Tusz możecie kupić TUTAJ w fajnej cenie 19,90zł lub w drogeriach;)
![]()
Dziękuję sklepowi internetowemu WIZAŻ 24 za przesłanie mi tuszu do testów.
Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam tusz do rzęs, który otrzymałam dzięki uprzejmości sklepu internetowego WIZAŻ 24
Maybelline Volume Express Lift-Up Mascara, uff, co za dłuuuga nazwa;)
Ładne, estetyczne opakowanie w kolorze czarnym z różowymi napisami może przyciągnąć oko;)
Szczoteczka troszeczkę wygięta, z tradycyjnego "włosia". Ja akurat lubię szczoteczki o innym kształcie niż zwykły prosty, zawsze daje to więcej możliwości manewrowania;)
Producent obiecuje:
3 x grubsze rzęsy, maksymalnie uniesione.
Co ja o nim myślę?
Zacznijmy może od tego jakie są moje rzęsy.
Otóż są one zwykłe;) Haha;)Nie są gęste, nie są długie, ale też nie są zbyt krótkie. Zdecydowanie są proste! Dzięki Bogu podatne na "układanie". Wydaje mi się, że naturalnie tworzą się w takie trójkąciki, są jakby naturalnie posklejane u góry i nic tego nie zmienia, ani rozczesywanie, ani tuszowanie;( Ale ja swoje rzęsy lubie;)
Tak wyglądają one naked:
Tak jak pisałam wyżej, nic specjalnego;(
Na zdjęciu poniżej widzicie jedna warstwę tuszu. Dodać muszę, ze na początku tusz był dosyć "mokry". Troszkę czasu upłynęło, do czasu gdy zaczął on na rzęsach zostawać..
Tu już widocznie widać, że rzęsy zostały "podniesione" i podkręcone. Rzęsy mają też już kolor mocno czarny, bo taki własnie jest ten tusz. Często maluję je tylko raz, bo taki efekt zdefiniowanych rzęs bardzo mi się podoba;) Warto dodać, że szczoteczka fajnie dociera do rzęs w kącikach i ślicznie je podkreśla;)
Tutaj już są warstwy dwie:
Efekt podkręconych rzęs jest już dużo wyraźniejszy, nie są one dodatkowo posklejane, nie ma na nich grudek.
Czy są 3 x grubsze? Raczej nie;)
Tusz trzyma się cały dzień, nie osypuje się, ale nie wiem jak będzie pod koniec opakowania, bo czytałam, ze może się to zdarzyć;(
Mi tusz bardzo przypadł do gustu na co dzień.
Z pewnością nie ma tu co liczyć na spektakularny, teatralny wręcz efekt, ale na ładnie podkreślone, ciemniejsze i podkręcone rzęsy;)
Wielki plus za nie tworzenie pandy pod oczkami;)
Tutaj dla porównania wszystkie zdjęcia koło siebie;)
Według mnie widać znaczna różnicę, co Wy myślicie? Podoba Wam się efekt jaki daje?
Tusz możecie kupić TUTAJ w fajnej cenie 19,90zł lub w drogeriach;)
Dziękuję sklepowi internetowemu WIZAŻ 24 za przesłanie mi tuszu do testów.
23 mar 2012
Maybelline Water Shine Diamonds nr.105 Violet Twinkle
Witajcie!
Dzisiaj o lakierze marki Maybelline seria Water Shine Diamonds nr.105 Violet Twinkle.
Lakier w kolorze przybrudzonego różu z mnóstwem brokatowych drobinek..
Kupiłam go daaawno temu w UK, ale słuzy mi jak nowy...
Zasycha szybko, nie zmywa sie bardzo opornie..
Na zdjęciach mam jedna warstwę, tyle w zupełności wystarczy do pełnego krycia..
Lakier pięknie mieni się w słońcu..
Na pazurkach po dwóch dniach zawsze jest w stanie idealnym, potem zmywam go, aby nałożyć coś nowego...
Nawet nie wiem, czy ta seria jest jeszcze dostępna??
Macie jakiś lakier z tej serii?
Pozdrawiam, buziaki xx
Dzisiaj o lakierze marki Maybelline seria Water Shine Diamonds nr.105 Violet Twinkle.
Lakier w kolorze przybrudzonego różu z mnóstwem brokatowych drobinek..
Kupiłam go daaawno temu w UK, ale słuzy mi jak nowy...
Zasycha szybko, nie zmywa sie bardzo opornie..
Na zdjęciach mam jedna warstwę, tyle w zupełności wystarczy do pełnego krycia..
Lakier pięknie mieni się w słońcu..
Na pazurkach po dwóch dniach zawsze jest w stanie idealnym, potem zmywam go, aby nałożyć coś nowego...
Nawet nie wiem, czy ta seria jest jeszcze dostępna??
Macie jakiś lakier z tej serii?
Pozdrawiam, buziaki xx
Subskrybuj:
Posty (Atom)

