11 maj 2014

A kysz!!!

Cześć!
Widzę z miesiąca na miesiąc przedłużam zamieszczenie posta denkowego.
W kwietniu nie było tak źle, trochę zużyłam z czego się cieszę, bo konkretnie szalałam z zakupami.
Czas na zdjęcie podglądowe i krótki opis danych rzeczy. Przy okazji widzę jak mało rzeczy Wam przedstawiam, z tych wszystkich tylko o jednej była recenzja...





1. Revlon kolor 031 Lilac Pastelle. Zostało się troszkę mniej niż 1/4 i lakier zgęstniał. Miałam go dosyć długo, bardzo często używany kolor. Lubię ich lakiery - mam kilka i w zamiarze kupić kilka nowych;)
2. Bell quick dry przyspieszacz schnięcia lakieru. Troszkę wspomagał czas wysychania, ale zdarzało mu się zabierać połysk emalii. Zużyłam ponad połowę, potem widocznie zostawiłam go niedokręconego, bo wyparował. Nie kupię ponownie, bo nie zrobił na mnie wrażenia.
3. Baylis &Harding England - luksusowy krem pod prysznic. Bardziej żel. Na szczęście tutaj zapach truskawek był bardziej wyczuwalny niż w jego koledze dołączonym do zestawu. Z marką jednak nie planuję bliższych znajomości.
4. Scottish Fine Soaps Arboria - szampon do włosów. Pochodzi z któregoś GB. Jedna wielka masakra! Oprócz tego, że pachnie jak krem Wars do golenia dla mężczyzn to okrutnie plątał mi włosy. Nigdy więcej! Przy temacie GB, właśnie złożyłam zamówienie na brytyjską majową wersję - skusili mnie obietnicą czterech pełnowymiarowych produktów, zobaczymy co to będzie ;)
5. Avon Senses, żel pod prysznic o zapachu Amore. Miło się go używało po odstawieniu avonowych żeli. Super delikatny zapach, niestety nie zamierzam do nich na chwilę obecną wracać.
6. Yasumi płyn micelarny 3w1- demakijaż, oczyszczanie, tonizacja. Za wiele o nim nie napiszę, bo używałam go sporadycznie, jak miałam ochotę na coś innego. Nie podrażniał mi oczu, ale nie zawsze sobie radził ze zmyciem maskary. Niby wszystko było ok, wacik już czysty, ale kilka razy celowo pod prysznicem nie używałam żelu do mordki i tusz pojawiał się " znikąd " pod oczami, dając super efekt pandy. Kolejny produkt z GB, którego już nie kupię.
7. Tango - mydło do rąk o zapachu zielonego  jabłka, którego nie cierpię!!! Wyślij faceta po coś do mycia dłoni i wróci z takim śmierdziuchem. Widzę,że ma kilka wersji zapachowych, na nie może się skuszę, bo zapach był naturalny, ładnie się pieniło.
8. Dove Pure - antyperspirant w sztyfcie. Bez zapachu, parabenów, alkoholu. Miał być super delikatny na noc, okazał się straszny!!!! W nocy nawet jak nic nie używałam nie czułam od siebie zapachu potu. Zmieniło się to przy używaniu tego sztyftu. Normalnie jestem w szoku, ale za każdym razem jak go używałam to czułam nieprzyjemny zapaszek. Ląduje w śmieciach - nigdy więcej!
9. Bingo Spa kolagenowe serum do mycia twarzy (klik). Nie zagości więcej u mnie.
10. Baylis & Harding- mydło w kostce dołączone do zestawu. Nie lubię mydeł w takiej formie, ale temu trzeba przyznać cudny zapach. Nie kupię go ponownie.
Próbeczki się nie liczą, ale zapach Love Me Green karite ma dla mnie boski zapach, a kremik ze śluzem ślimaka był nawet miły w używaniu. Próbka starczyła mi na 3 razy i skóra z rana była zawsze przyjemna w dotyku i ukojona.
No i to tyle, więcej grzechów nie pamiętam.
Miałyście coś z tych produktów, denkujecie wytrwale??
Pozdrawiam życząc miłego wieczoru! Ja dopiero dzisiaj zaczynam weekend, więc łączę się w bólu z wstającymi wcześnie rano;)

36 komentarzy:

  1. Ogromne denko, gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszy mnie każde denko, bo mimo, że kupuję dużo, to czekam aż coś skończę zanim coś nowego otworzę;)

      Usuń
  2. Nie miałam żadnego z tych produktów. Moje denko bardzo powoli się tworzy więc nie mam zamiaru pisać: denko marcowie, kwietniowe itp. :D Jak się uzbiera, tak będzie ;).
    A z zakupami również poszalałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jakoś miesięczne denka mobilizują do wykańczania zwłaszcza resztek kosmetyków.

      Usuń
  3. kiedyś używałam żeli pod prysznic z Avon, ale bardzo mnie uczulały i od tej pory omijam je :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie potrafiły wysuszyć, ale jak mam od nich przerwę to mi dobrze słuzą.

      Usuń
  4. u mnie Yasumi w ogóle się nie sprawdził, słabo zmywał

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mialam zadnego z produktow, gratuluje zuzyc :) W takim razie, zycze udanego weekendu, na szczescie ja rano wstawac rowniez nie musze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja także bardzo lubię lakiery Revlon :) Gratuluję denka, zaciekawił mnie ten żel z Avonu, bo bardzo je lubię, a tego jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję denka!
    Sama nie miałam niczego z tej gromadki, poza dezodorantem Dove. Miałam inną wersję i byłam z niej zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam pochwały na temat wersji zapachowych, chyba tylko ta jest dupna.

      Usuń
  8. Nie miałam żadnego kosmetyku z twojego denka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Denko sporawe :) Osobiście znam tylko żel z Avonu i próbkę z Love me green :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja lubię zapach zielonego jabłka :) fajne denko

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej ale tego. 2 bell się u mnie nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  12. No jakie ładne denko :)) Dove mam w kulce granatowe i nie jest złe, avonowy żel lubię tylko re charge ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam tego revlonika i chyba nawet ten sam kolor, często jest na moich pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sporo produktów udało Ci się zużyć - ja u siebie wyrzucam wszystko na bieżąco :) Żadnego z powyższych kosmetyków nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe czy mój lakier z Revlonu też zgęstnieje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ich kilka po kilka lat już, ten był pierwszy, który zgęstniał.

      Usuń
  16. sporo tego ;) jakby się zastanowić ile my kobiety tego zużywamy w ciągu roku ;) hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy na zdrowie nam to wychodzi...

      Usuń
  17. Bingo Spa kolagenowe serum do mycia twarzy u mnie właśnie sięgnęło dna, ale zużyłam je jako mydło do mycia rąk :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie pozostał przy mordce, ale tylko raz dziennie, z jedna dłuższą przerwą.

      Usuń
  18. O jest i Avon :)
    5fiveoblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Płyn micelarny z Yasumi to sama chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziwak z niego niby zmywa, a nie zmywa, nie masz czego żałować:)

      Usuń
  20. No faktycznie troche tego jest - a ja nie znam wiekszości z tych produktów - zadowolona byłam z Baylis%harding - miałam mydło w płynie i balsam do ciała

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam ten lakier z revlonu, jeden z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja uwielbiam zapach zielonego jabłka! ;)

    OdpowiedzUsuń