11 gru 2012

Essence Wild Craft 02 Out Of The Forest.

Cześć Dziewczyny!
Jak wiecie za limitkami z essence często i gęsto płakałam.
Z kolekcji Wild Craft najbardziej zauroczyły mnie lakiery. Kiedy nadarzyła się okazja i w drogerii leżał ostatni egzemplarz nr. 2 od razu wrzuciłam go do koszyka. Prawdę pisząc teraz nie wiem za czym tak płakałam.
O ile kolor jest nawet fajny, to same właściwości lakieru już takie nie są.
Emalia jest dosyć gęsta. Do tego stopnia, że przy końcówkach, mimo nabierania większej ilości lakieru, robiła się "kleista". Naprawdę musiałam nabierać go dosyć dużo, żeby pomalować pazurki w miarę równomiernie.
Lakier swoją konsystencją i pędzelkiem, który zostawia i robi ślady jak żaden inny zbrzydł mi tak strasznie, że nawet nie chciałam bawić się w drugą warstwę.
Żeby jakoś przykryć nieidealnie pomalowane paznokcie, zabawiłam się w żółwia;)
Jaki jest efekt, zobaczycie poniżej;)






Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę, że tylko jeden kolor był dostępny. Ufff!

Pozdrawiam, Jolka.

34 komentarze:

  1. a ja bardzo polubiłam lakiery z tej limitowanki i bardzo się cieszę, że kupiłam aż trzy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hasło "sklej żółwia" nabiera teraz nowego znaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne połączenie;)
    przypominam o moim rozdaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo efektowne :D Nie widziałam jeszcze takiego żółwia ;)


    Zostałaś oTAGowana :)!
    http://covtrawiepiszczy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Lakiery z tej limitowanki mają piękne kolory, ale trzeba się namęczyć przy malowaniu;|

    OdpowiedzUsuń
  6. gdybym nie przeczytała notki, patrzyła tylko na same zdjęcia, byłabym pewna, że jesteś zachwycona tym mani- jest świetny i bardzo...'wild safari' :) jakim lakierem stemplowałaś paznokcie? jaką płytką?

    miałam jeden lakier z tej serii- zużyłam go może w 1/3- glucił się niesamowicie o_o a szkoda- bo kolor był fajny.

    obserwuję- żałuję, że dopiero od teraz :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Srebrny konad do stempli ze srebrnym brokatem. Blaszka BM 313;)
      To glucenie mnie odpycha. Efekt końcowy jest ok, ale sam lakier... szkoda słów.

      Usuń
    2. dziękuję za uzupełnienie :D
      muszę w końcu kupić sobie Konada do stempli- Essence jakoś się nie do końca sprawdza... :/

      Usuń
  7. rzeczywiście jak żółwik :) śliczny ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. podoba mi się to połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie wygląda ten wzorek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. aż tak źle? mnie też kusiły lakiery z tej serii, bo mają wspaniałe kolory, ale zrezygnowałam na rzecz czego innego ;) widzę, że dobrze zrobiłam
    a co do żółwiowych paznokci to wyszły znakomicie ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładny żółw ;). Ja się musiałam do niego przyzwyczaić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny efekt wyszedł :) Podobają mi się wzorki na płytce :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpadłam. Świetnie to wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetnie wyszło to zdobienie i te kolorki w parze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialny żółw.
    Natomiast o lakierach z tej limitki rzeczywiście krążyły mało pochlebne opinie.

    OdpowiedzUsuń
  16. świetnie to wygląda!
    podoba mi się!

    zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Żółw ekstra :D, ja to ogólnie za lakierami z essence nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  18. ale ten żółwik jest ekstra :D no tak bym chciała te blaszki konada...kiedyś nie wytrzymam i się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetnie wygląda ten żółwik :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale mi smaka narobiłaś na te wzorniki! :D Genialnie to wygląda.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Efekt zółwia - REWELACJA! Muszę poszukać w swoich konadach czy czegoś takiego nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. świetnie ten żółwik wygląda! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. fajny efekt wyszedł, niespotykany:)

    OdpowiedzUsuń
  24. kolor jest swietny, szkoda ze reszta do bani :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Efekt końcowy jest naprawdę świetny ;) I znam to uczucie - nowy lakier, zła konsystencja :/

    OdpowiedzUsuń