Witajcie!
Pewnie każda z Was zna firmę Yves Rocher. Ja ufam jej tylko pod względem żeli pod prysznic lub do kąpieli. Każdy jeden , który kupiłam nawet lubiłam. Do czasu aż pojawił się w mojej łazience ten oto specyfik.
Olejek pod prysznic z olejkiem arganowym. Seria TRADITION DE HAMMAM.
Butelczyna jak widzicie nawet udana;) Zwykła, z przezroczystego plastiku. Zakręcana na brązową nakrętkę. Naklejka z napisami w orientalnym stylu jest nawet przyjemna dla oka.
Po odkręceniu, na wlocie mamy nakładkę z małą dziurką, która pomaga w wydobyciu odpowiedniej ilości kosmetyku.
Sam olejek w konsystencji jest bardziej żelem niż olejkiem.
Nie dziwię się, że nie pieni się prawie wcale, przecież olejki się nie pienią;)
Natomiast nie mogę znieść tego zapachu!!!! To własnie on powinien niby rozkochiwać w sobie ludzi, ale mnie naprawdę mocno męczy!!
Przez pierwszych kilka chwil nawet mi się podobał, faktycznie czułam tutaj "powiew" orientu, ale potem czułam się, jakbym miała w łazience zapalonych tysiące kadzidełek;( Zapach jest bardzo intensywny, mnie autentycznie przyprawia o mdłości;(
Dla zainteresowanych wklejam skład
Jeżeli jesteście fankami tak ostrych zapachów, być może będziecie z niego zadowolone. Przyznać mu trzeba, że skóra po jego użyciu jest delikatnie nawilżona i to przez ładnych kilka godzin.
Mnie to jednak do niego nie przekona;(
Pojemność 200 ml, ja kupowałam w promocji za 29,90. Jakiś czas później przyszła do mnie ulotka, że za wizytę w sklepie dostanę olejek za 1gr. Nie skorzystałam jednak;)
Znacie, lubicie, czy tak jak ja, nie cierpicie?
Pozdrawiam, Jolka.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek do kąpieli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek do kąpieli. Pokaż wszystkie posty
4 lip 2012
27 gru 2011
Bielenda Olejek do kąpieli eukaliptus i rozmaryn, teraz także pod prysznic;)
Witajcie!
Dzisiaj chciałabym podzielić sie z Wami moimi wrażeniami na temat Bielenda Olejek do kąpieli eukaliptus i rozmaryn, teraz także pod prysznic z serii odnowa biologiczna.
Olejek jest jak zwykły żel pod prysznic.. Mieści się w brązowej , plastikowej buteleczce, przypominającej kształtem apteczne butelki.. szkoda, że nie ma klikajacej narętki, ale to da sie przeżyć;)
producent pisze:
Ja olejku używałam głównie jako żelu pod prysznic.. Jego zapach to głównie eukaliptus, co mi bardzo odpowiada, zwłaszcza o tej porze roku... Jeżeli chodzi o terapeutyczne działanie przy przeziębieniach i grypie to mogę Wam powiedzieć, że zdecydowanie ułatwia oddychanie gdy ma się katar... Działa faktycznie mocno orzeźwiająco, po kąpieli zawsze czułam się świeżutko i tak czysto, chyba dzięki temu zapachowi... Pachnie bardzo naturalnie, nie wyczuwam w nim chemii..
Jako olejku do kąpieli użyłam go może 3 razy... Zapach w łazience jak w łaźni;)
Nie zgadzam sie, że nie trzeba uzywać balsamu do ciała po kąpieli z nim, bo skóra według mnie nie była aż tak nawilżona.. Ale ja mam skórę mocno suchą, może dlatego? Faktycznie jednak nie pozostawia osadu na wannie;)
Oto skład olejku:
Ja go polecam, po jego stosowaniu obiecałam sobie, ze teraz głównie takie specyfiki będą gościć na moich łazienkowych półkach...
Miałyście z nim styczność?
Pozdrawiam, buziaki xxx
Dzisiaj chciałabym podzielić sie z Wami moimi wrażeniami na temat Bielenda Olejek do kąpieli eukaliptus i rozmaryn, teraz także pod prysznic z serii odnowa biologiczna.
Olejek jest jak zwykły żel pod prysznic.. Mieści się w brązowej , plastikowej buteleczce, przypominającej kształtem apteczne butelki.. szkoda, że nie ma klikajacej narętki, ale to da sie przeżyć;)
producent pisze:
Ja olejku używałam głównie jako żelu pod prysznic.. Jego zapach to głównie eukaliptus, co mi bardzo odpowiada, zwłaszcza o tej porze roku... Jeżeli chodzi o terapeutyczne działanie przy przeziębieniach i grypie to mogę Wam powiedzieć, że zdecydowanie ułatwia oddychanie gdy ma się katar... Działa faktycznie mocno orzeźwiająco, po kąpieli zawsze czułam się świeżutko i tak czysto, chyba dzięki temu zapachowi... Pachnie bardzo naturalnie, nie wyczuwam w nim chemii..
Jako olejku do kąpieli użyłam go może 3 razy... Zapach w łazience jak w łaźni;)
Nie zgadzam sie, że nie trzeba uzywać balsamu do ciała po kąpieli z nim, bo skóra według mnie nie była aż tak nawilżona.. Ale ja mam skórę mocno suchą, może dlatego? Faktycznie jednak nie pozostawia osadu na wannie;)
Oto skład olejku:
Ja go polecam, po jego stosowaniu obiecałam sobie, ze teraz głównie takie specyfiki będą gościć na moich łazienkowych półkach...
Miałyście z nim styczność?
Pozdrawiam, buziaki xxx
Subskrybuj:
Posty (Atom)