Witajcie!
Wiem, że jest gorąco i większość z Was marzy o chłodnym prysznicu, ale ja Wam chciałam napisać kilka słów o produktach do ciepłej kąpieli.
Mowa tutaj o dwóch biedronkowych solach do kąpieli Be Beauty.
Ja posiadam 2 warianty: nawilżającą oliwkę oraz rozgrzewające owoce cytrusowe.
Sole zapakowane są w plastikowe "słoje" z aluminiowymi nakrętkami. Opakowanie jest w miarę przyjemne dla oka, może nawet zdobić łazienkę swoją prostotą;)
Za cenę około 4 złotych otrzymujemy 600 gram produktu. Myślę, ze cena nie jest wysoka, zwłaszcza, ze sole są naprawdę przyjemne w użyciu.
Co prawda cytrusowa nie rozgrzała mojego ciała w zimne, zimowe dni, a oliwkowa mojej skóry w szczególny sposób nie nawilżyła, to obydwie umilały mi kąpiele.
Sól rozpuszczała się dosyć szybko w wannie prawie całkowicie, bo prawdę pisząc znajdywałam na dnie wanny nierozpuszczone kamyczki;( Nie było ich jednak zbyt wiele;)
Woda za każdym razem delikatnie zmieniała kolor pod barwy użytej soli.
Co mi jednak najbardziej się w nich podoba, to ich przyjemny zapach. Mało wyczuwalna chemia ustępowała zapachowi oliwek lub owoców cytrusowych... To mi w sumie w tych solach wystarczyło;) Oczywiście dużym plusem jest tutaj także nie wysuszenie skóry, wręcz jej delikatne nawilżenie;)
Za niepełne 4 zł uważam te produkty za bardzo udane i z pewnością będę kupować ich inne warianty zapachowe;)
Wklejam Wam jeszcze skład
Miałyście do czynienia z powyższymi umilaczami kąpieli? Jakie są Wasze zdania na ich temat?
Pozdrawiam, Jolka;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kąpiel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kąpiel. Pokaż wszystkie posty
24 cze 2012
11 sty 2012
Musująca Kula do Kąpieli limonka i kawa..
Witajcie!!
Kulę miałam juz od długiego czasu, R kupił ją dla mnie w biedrze..
Zapach jaki miałam to limonka i kawa..
Jakoś nie potrafiłam zmusić się prędzej do jej użycia, za sprawą wielu recenzji, które czytałam... Opinie na jej temat były podzielone... Jako, że jestem alergiczką i skóra moja w ostatnim czasie była podrażniona, odkładałam to małe coś na później, żeby bardziej sobie nie zaszkodzić.. Aż do wczoraj...
Kule wrzuciłam do pełnej wanny wody... Musowała sobie jakiś czas, barwiąc wodę na kolor pomiędzy żółtym a pomarańczowym. Nie był to jakiś efekt wow..
Zapach jaki się ulatniał to w moim nosku sama limonka, kawy nie czułam tam ani troszkę..
Przed wejściem do wanny popatrzyłam na wodę z boku i było widać na niej jakby tłuste plamy z oczkami "rosołowymi"
Woda w dotyku była śliska..
Kąpiel była całkiem przyjemna, pachnąca, miałam uczucie jakbym kąpała się w olejku...
Skóra pachniała jednak tylko do wytarcia ręcznikiem;( Szczególnego nawilżenia też nie zauważyłam, ale miałam uczucie, jakbym miała na sobie balsam... Uczucie to nie trwało jednak zbyt długo..
Tak więc kula jest taka sobie... Miła kąpiel, ale już bym jej więcej nie kupiła... Nie ma praktycznie żadnych właściwości, nie nawilża, skóra nie pachnie, więc po co takie coś?
Plus za to, ze mnie nie podrażniła;)
Zadowolone byłyście ze swoich kul?
buziaki xx
Kulę miałam juz od długiego czasu, R kupił ją dla mnie w biedrze..
Zapach jaki miałam to limonka i kawa..
Jakoś nie potrafiłam zmusić się prędzej do jej użycia, za sprawą wielu recenzji, które czytałam... Opinie na jej temat były podzielone... Jako, że jestem alergiczką i skóra moja w ostatnim czasie była podrażniona, odkładałam to małe coś na później, żeby bardziej sobie nie zaszkodzić.. Aż do wczoraj...
Kule wrzuciłam do pełnej wanny wody... Musowała sobie jakiś czas, barwiąc wodę na kolor pomiędzy żółtym a pomarańczowym. Nie był to jakiś efekt wow..
Zapach jaki się ulatniał to w moim nosku sama limonka, kawy nie czułam tam ani troszkę..
Przed wejściem do wanny popatrzyłam na wodę z boku i było widać na niej jakby tłuste plamy z oczkami "rosołowymi"
Woda w dotyku była śliska..
Kąpiel była całkiem przyjemna, pachnąca, miałam uczucie jakbym kąpała się w olejku...
Skóra pachniała jednak tylko do wytarcia ręcznikiem;( Szczególnego nawilżenia też nie zauważyłam, ale miałam uczucie, jakbym miała na sobie balsam... Uczucie to nie trwało jednak zbyt długo..
Tak więc kula jest taka sobie... Miła kąpiel, ale już bym jej więcej nie kupiła... Nie ma praktycznie żadnych właściwości, nie nawilża, skóra nie pachnie, więc po co takie coś?
Plus za to, ze mnie nie podrażniła;)
Zadowolone byłyście ze swoich kul?
buziaki xx
27 gru 2011
Bielenda Olejek do kąpieli eukaliptus i rozmaryn, teraz także pod prysznic;)
Witajcie!
Dzisiaj chciałabym podzielić sie z Wami moimi wrażeniami na temat Bielenda Olejek do kąpieli eukaliptus i rozmaryn, teraz także pod prysznic z serii odnowa biologiczna.
Olejek jest jak zwykły żel pod prysznic.. Mieści się w brązowej , plastikowej buteleczce, przypominającej kształtem apteczne butelki.. szkoda, że nie ma klikajacej narętki, ale to da sie przeżyć;)
producent pisze:
Ja olejku używałam głównie jako żelu pod prysznic.. Jego zapach to głównie eukaliptus, co mi bardzo odpowiada, zwłaszcza o tej porze roku... Jeżeli chodzi o terapeutyczne działanie przy przeziębieniach i grypie to mogę Wam powiedzieć, że zdecydowanie ułatwia oddychanie gdy ma się katar... Działa faktycznie mocno orzeźwiająco, po kąpieli zawsze czułam się świeżutko i tak czysto, chyba dzięki temu zapachowi... Pachnie bardzo naturalnie, nie wyczuwam w nim chemii..
Jako olejku do kąpieli użyłam go może 3 razy... Zapach w łazience jak w łaźni;)
Nie zgadzam sie, że nie trzeba uzywać balsamu do ciała po kąpieli z nim, bo skóra według mnie nie była aż tak nawilżona.. Ale ja mam skórę mocno suchą, może dlatego? Faktycznie jednak nie pozostawia osadu na wannie;)
Oto skład olejku:
Ja go polecam, po jego stosowaniu obiecałam sobie, ze teraz głównie takie specyfiki będą gościć na moich łazienkowych półkach...
Miałyście z nim styczność?
Pozdrawiam, buziaki xxx
Dzisiaj chciałabym podzielić sie z Wami moimi wrażeniami na temat Bielenda Olejek do kąpieli eukaliptus i rozmaryn, teraz także pod prysznic z serii odnowa biologiczna.
Olejek jest jak zwykły żel pod prysznic.. Mieści się w brązowej , plastikowej buteleczce, przypominającej kształtem apteczne butelki.. szkoda, że nie ma klikajacej narętki, ale to da sie przeżyć;)
producent pisze:
Ja olejku używałam głównie jako żelu pod prysznic.. Jego zapach to głównie eukaliptus, co mi bardzo odpowiada, zwłaszcza o tej porze roku... Jeżeli chodzi o terapeutyczne działanie przy przeziębieniach i grypie to mogę Wam powiedzieć, że zdecydowanie ułatwia oddychanie gdy ma się katar... Działa faktycznie mocno orzeźwiająco, po kąpieli zawsze czułam się świeżutko i tak czysto, chyba dzięki temu zapachowi... Pachnie bardzo naturalnie, nie wyczuwam w nim chemii..
Jako olejku do kąpieli użyłam go może 3 razy... Zapach w łazience jak w łaźni;)
Nie zgadzam sie, że nie trzeba uzywać balsamu do ciała po kąpieli z nim, bo skóra według mnie nie była aż tak nawilżona.. Ale ja mam skórę mocno suchą, może dlatego? Faktycznie jednak nie pozostawia osadu na wannie;)
Oto skład olejku:
Ja go polecam, po jego stosowaniu obiecałam sobie, ze teraz głównie takie specyfiki będą gościć na moich łazienkowych półkach...
Miałyście z nim styczność?
Pozdrawiam, buziaki xxx
Subskrybuj:
Posty (Atom)