Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Avon. Pokaż wszystkie posty

8 lut 2013

Nowość od Avon. Lakier Blue Water Lilies.

Cześć dziewczyny!
Dzisiaj chciałam pokazać Wam nowy kolor lakieru nailwer pro+ od Avon.
Są to odcienie inspirowane kwiatami na wiosnę. W kolekcji mamy 4 kolory.
Oto jeden z nich - Blue Water Lilies.




Pniżej macie zdjęcia bez lampy, jednak te wyżej idealnie oddają kolor lakieru. 





Jak widać lakier ma w sobie złoty shimmer, który również jest dobrze widoczny na paznokciach.
Cena tego lakieru to 10,99 w katalogu nr.4.
Zła wiadomość jest taka, że pomalowałam sobie 2 paznokcie wczoraj wieczorem, tak tylko dla sprawdzenia koloru. I co? Dzisiaj na długości około 3mm. lakier był już starty... Za to więc wielkie buuuu.
Wysycha szybciutko, dwie warstwy ładnie pokrywając paznokcie kolorem. Zmywa się też łatwo, nie barwi płytki.

Sam kolor z kolei podoba mi się. Taki wiosenny, mi kojarzy się z kwiatkami niezapominajkami, wygląda wręcz identycznie.
 Z pewnością zaliczymy go do pastelowej gamy kolorów. 
Co myślicie? Trafia w Wasze gusta?
Na dniach pokażę inny kolor z tej serii, mianowicie różowy Inspired iris.

P.s. Pamiętajcie , by wziąć udział w moim konkursie.

Pozdrawiam Was, Jolka.

27 sty 2013

Avon - lakier Serene.

Cześć Dziewczyny!
Dzisiaj chciałam pokazać Wam nieco bliżej kolejny lakier od Avon, tym razem kolor Serene.
Zdjęcia z lampą:




Tutaj fotka bez lampy:



Lakier jest zupełnie kremowy.
Dość dziwnie się nim pracuje. Nie jest on gęsty, ale przy nakładaniu na paznokieć wydaje się taki gruby. Wiem, dziwnie to brzmi, ale tak to jest. Nawet mała jego ilość na pędzelku dawała taką grubą warstwę.
Już nałożony jednak, szybko wysycha i prezentuje się ślicznie;)

Kojarzy mi się on z avonowym Peppermint, jednak jest sporo jaśniejszy. Na zdjęciu Serene po lewej stronie:


Na zdjęciach widzicie dwie warstwy, podoba Wam się?

Buziaki, Jolka.




19 paź 2012

Nowy lakier Avon - Naked Truth.

Witajcie!
Dzisiaj chciałam pokazać Wam nowość, która zagościła w moich zbiorach.
Jest nią nowy kolor z Avon - Naked Truth.

Kolor bardzo w moim typie;)
Zdjęcia robione na dworze bez słońca, gdzie zdjęcie nr.1 idealnie oddaje kolor lakieru:




Tak wygląda w świetle sztucznym, bez lampy błyskowej:



Moim zdaniem lakier jest świetny. Łatwo się nim maluje, zasycha w expresowym tempie;)
Na upartego, dla delikatniejszego efektu możemy nałożyć też tylko jedną warstwę, tak też się dobrze prezentuje;)


Mam dużo nudziaków w swojej kolekcji, nie żałuję jednak, że ten do niej dołączył;)
Jak Wam się podoba, lubicie takie kolory?

Na koniec mała zapowiedź jutrzejszej prezentacji;)


Pozdrawiam was serdecznie, Jolka.

11 paź 2012

Essence Miami Roller Girl nail polish. 04 Miami Heat. Part 2 of 4.

Witajcie!
Dzisiaj chciałam Wam pokazać drugi lakier Essence z limitki Miami Roller Girl.
Tym razem nr. 04 Miami Heat.
Tak wygląda na paznokciach na zewnątrz w słonku:





Daje po oczkach co?
W cieniu kolor jest nadal bardzo intensywny, choć nie wydaje się już być tak neonowy;)

Jeżeli chodzi o sam lakier..
Niestety troszkę się przy nim złościłam;(
Na zdjęciach widzicie dwie warstwy. Po pierwszej na paznokciu były okropne prześwity, które trudno było zakamuflować drugą warstwą;(
Czasami pojawiają się na paznokciu pęcherzyki, czasami nie, dziwne zjawisko..
No i trwałość. Niekiedy wytrzymywał do 3 dni, innym razem po godzinie na jakimś paznokciu odchodził wielkim płatem;(
Lakier zdecydowanie należy do tych gęściejszych.
Dziwoląg z niego straszny.

Powyższe mani w asyście avonowego strawberry.



Dziwne, że lakiery tej samej firmy, z tej samej serii tak mocno się od siebie różnią.
O innym kolorze z tej serii, 02 Miami P'ink pisałam TUTAJ.

Sumując : ładny kolor oraz szybkie wysychanie;)
Trwałość, łtrudność w obsłudze, bąbelkowanie zdecydowanie na nie;(

Pozdrawiam, Jolka.


29 wrz 2012

Avon, Solutions Body, Lift & Firm Ice Body Lifting Treatment. Kuracja liftingująco - ujędrniająca do ciała.

Witajcie!
Dzisiaj chciałam Wam napisać kilka słów o produkcie marki Avon, mianowicie o Kuracji liftingująco - ujędrniającej do ciała z serii Solutions.


Według producenta :
"Jędrna skóra i widoczny efekt liftingu ciała.
Formuła z niebieskimi drobinkami, które w kontakcie ze skórą zapewniają efekt chłodzenia.
Stymuluje produkcję kolagenu, dzięki czemu uelastycznia i ujędrnia skórę, zapewniając jej efekt liftingu, a zarazem przyjemnie chłodzi."

Co ja myślę o produkcie? Zapraszam do lektury;)
Żel mieści się w przezroczysto-błękitnej, mięciutkiej tubie z której łatwo dozujemy go na dłoń;) Doskonale widać ile produktu zużyłyśmy.
Zamknięcie typu klick -on, jest dla mnie dużym plusem..


Kosmetyk w formie żelowej z jasno niebieskimi granulkami, które mają zapewnić nam efekt chłodzenia. Chłodzenie może i jest, ale dla mnie troszeczkę pomieszane z rozgrzewaniem. Nie ma tutaj z pewnością doświadczenia lodowatego, o czym mogłaby świadczyć część nazwy : ICE.


Żel o zapachu dość przyjemnym, czuć w nim mentol, ale ja też wyczuwam w nim "nuty morskie".
Jako plus należy przyznać mu praktycznie natychmiastowe wchłanianie. Myślę jednak, że ten plus jest również jego minusem. Trzeba nabrać go dużo więcej na dłoń, żeby zapewnić sobie chociażby minimalny masaż, który przy tego typu produktach jest zalecany.
Czy żel ujędrnia skórę?
Absolutnie nie! Może na chwilę ją napina, ale moim zdaniem większość kosmetyków w formie żelu ma takie napinające właściwości. Niestety uczucie to mija bardzo szybko;(
Bardzo szybko również znika żel z tubki. Dla mnie jest to najmniej wydajny kosmetyk jaki miałam do tej pory przeznaczony do tych celów;( Na pierwszym zdjęciu widać ile żelu zostało, po użyciu go może 5-6 razy na uda, tyłek i brzuch.
Kolejny mały plusik to to, że nie wysusza skóry.
To tyle.
Nic więcej nie jestem w stanie o nim napisać. Kosmetyk nie spełniający żadnych obietnic producenta.
Czuję się, jakbym maziała się smarowidłem, które delikatnie chłodzi i ładnie pachnie.
Za brak jakichkolwiek właściwości zapłacimy aż 35 zł za 150ml tubkę;(
dla mnie totalna strata kasy.

Miałyście z nim do czynienia?
Czy Wam też jedynie ładnie pachniał, czy może jakoś na Waszą skórę działał?

Pozdrawiam, Jolka





25 wrz 2012

Paletka Avon Zodiak na oku + ostatnie ubranka dla paznokci;)

Witajcie!
Dzisiaj oczko zmalowane cieniami z paletki Tempting Tones z Avon;)
Jak widać, cienie nie są świetnie napigmentowane, ale coś tam widać myślę;)
Zdecydowanie na żywo kolory są bardziej widoczne.
Jeszcze chciałam napisać, że ten makijaż to mój debiut z kreską na oku. Juz się na tyle z nimi obyłam, że odważyłam się wyjść tak do ludzi. Ku mojej radości reakcje były bardzo pozytywne;)
No to wrzucam;)







Sprawcy całego zamieszania to nieudolnie zaznaczone przeze mnie kolory ze zdjęcia poniżej;)


Teraz chciałabym się Wam pochwalić lakierami, które ostatnio kupiłam na alle za całe 27 zł + 8zł za przesyłkę.
Są świeżutkie, a ich zużycie praktycznie zerowe. Zakup uważam za udany;)


Na dzisiaj to tyle;) Miłego wtorkowego wieczoru!
Pozdrawiam Was, Jolka.


3 sie 2012

Wibo Color Power szablony na paznokcie. Nie dla mnie ten bubelek.

Witajcie!
Dzisiaj o szablonach na paznokcie marki Wibo z kolekcji Color Power.
Sprawcami zamieszania były:


Nie ma nic trudnego w użyciu owych szablonów. Naklejasz je na suchy bazowy lakier. O tak:



Ja naklejałam je w rożny sposób, żeby gwiazdki miały inny układ. Już tutaj widać, że naklejki nie do końca się "dokleiły".

Krok kolejny to pomalowanie szablonu innym , kontrastującym kolorem.


Trzeba poczekac aż lakier wyschnie i odrywamy szablon delikatnie. Naszym oczom powinien pokazać się ładnie odbity wzorek.

POWINIEN.
Pokazało się to:



Jak widzicie, wyszło kiepsko.
Nie rozumiem, jak możliwe, że na drugim paznokciu, nawet lakier bazowy zszedł z naklejką, skoro wszystkie pazurki były malowane w tym samym czasie i czekałam około 30 min. przed naklejeniem szablonu;(
Część lakieru zeszła razem z szablonem, pozostawiając na moich paznokciach plamy.
Jestem mocno rozczarowana, tym bardziej, że przed pokazaniem Wam tego miałam już kilka prób z tymi szablonami.
Na początku myślałam, że może zbyt długo/krótko czekałam z odklejeniem naklejki, ale każdorazowo efekt był bardzo podobny do tego, co tutaj widzicie.
Oba lakiery często są używane do zabawy z taśmą klejącą i wtedy nie ma takich problemów, więc skłonna jestem wierzyć, że to produkt Wibo, tym razem jest niewypałem;(

Tutaj jeszcze tylko zdjęcie z top coat ( co wcale nie poprawiło widoku ).


Miałyście do czynienia z tym gadżetem? Jak u Was się sprawował?
Dla mnie to zdecydowany koszmarek.
Pozdrawiam, Jolka

24 lip 2012

Avon błyszczyk Uwodzicielskie Nawilżenie - Moisture Seduction.

Witajcie!
Dzisiaj o jednym z moich ulubionych błyszczyków Avon, Uwodzicielskie Nawilżenie.
Kolor, który ja mam to Glimmering Champagne.


Opakowanie typowe dla błyszczyków z aplikatorem.
Ja mam swój już dosyć długo i jedynie srebrna "obrączka" trochę mi się starła. Napisy zostały w stanie nienaruszonym.
Aplikator w postaci włochatej gąbeczki jest bardzo wygodny. Nic nie drapie, jest bardzo przyjemny w użyciu.


Teraz, gdy błyszczyk już był trochę używany nie widać, że na początku w opakowaniu była prawdziwa przeplatanka kolorów. Było tam złoto, beż, troszke brązu. Teraz jak już wszystko jest wymieszane, kolor mamy jednolity, taki jak widać;)
Błyszczyk zawiera w sobie drobinki, ale są one absolutnie nie wyczuwalne na ustach. Bardziej przypominają mi one taki shimmerowy pył;)

Tak wygląda na ustach zaraz po nałożeniu.


Jak widać, nie pokrywa on ust całkowicie kolorem, jest typem bardziej transparentnego. Daje ładny blask, moim zdaniem wyglądający nie kiczowato.
Jeżeli chodzi o klejenie się jego, to tak, zdarza się, ale naprawdę w minimalnym stopniu, i to tylko na początku;)
Moim zdaniem nabiera on właściwości po kilkunastu minutach na ustach. Wtedy klejenie całkowicie ustaje, a sam produkt już ładnie i równomiernie się na nich osadza;)
Trwałość? Jak to błyszczyk;) Do pierwszego jedzenia,lub np. 3-4 picia;)
Z ust schodzi w miarę równomiernie, fajnie, że drobinki, nie znajdują się jakimś dziwnym sposobem na czole, lub przy oczach np.;)
Zapach ma dosyć przyjemny, słodko-owocowy, nawet jak przypadkiem go skosztujecie, to też nie jest źle, tylko słodkawo;)

Tutaj macie błyszczyk po około godzinie na ustkach.


Co z nawilżeniem, które obiecuje producent?
Może nie do końca je czuć, ale przyznać mu trzeba, że usta są wygładzone, mięciutkie i wyglądają na zdrowe. Skórki robią się niewidoczne, więc chyba to jest zadowalający efekt przy użyciu błyszczyka;)

Mój jest już na wykończeniu i wiem, że kupię sobie kolejny, zwłaszcza za zawrotną cenę, około 14 zł;)
Czy Wy miałyście z nim do czynienia;) Też się polubiliście, czy wręcz odwrotnie?
Pozdrawiam, Jolka.

5 lip 2012

Lakierowy misz-masz na paznokciach;)

Witajcie!
Dzisiaj zachciało mi się gąbkowania, więc dużo nie myśląc przystąpiłam do dzieła;)




Troszkę myślałam nad kolorami, chciałam, żeby końcówki były widoczne.
Jako bazowego lakieru użyłam mojego faworyta, Avon Peppermint Leaf. Na końcówki gąbką nałożyłam Rimmel 60seconds nr.840 o wdzięcznej nazwie Blue Eyed Girl. Chodziło mi głównie o uzyskanie efektu nierównych krawędzi;)
Mogłam już to tak zostawić, ale zachciało mi się więcej świecidełek, więc tylko na niebieskie końcówki nałożyłam brokat z Miss Selene nr.167.
Całość na koniec pokryłam Top coatem z Essence gel-look, który w miarę ładnie "stopił" wszystkie warstwy ze sobą;)
Oto sprawcy całego zamieszania, każdy z osobna:


Podoba Wam się taki mani? Lubicie się bawić lakierami, czy tak jak ja, najczęściej malujecie je na jeden kolor?
Pozdrawiam, Jolka

4 kwi 2012

Edward z Essence ładnie na avonowym blue escape leży;)

Witajcie!
Jako, że Avonowy lakier Blue Escape trwałością mnie zaskoczył i w dzień trzeci jedynie delikatnie startymi końcówkami mnie uraczył, to ja w nagrodę Topper z Essence na niego nałożyłam. Nr 06 Edward;)





Ciekawy topper z kawdratowym brokatem oraz malutkimi holograficznymi kawałkami;)
Długo go nie używałam, wczoraj przeglądając blogi się na niego natknęłam i z szafki wygrzebałam;)
Efekt trudny do pokazania fotkami, ale starałam sie jak mogłam;)





Lubicie takie toppery?
Pozdrawiam, Jolka